Na szlaku

8 maja 2012

Z utęsknieniem czekaliśmy na rozpoczęcie sezonu długich spacerów, pysznego jedzonka na łonie natury i oczywiście odgłosów ukochanego lasu!
na-szlaku1.jpg na-szlaku3.jpg na-szlaku2.jpg

Nobciowe wieści

16 kwietnia 2012

na-trzepaku.jpg piaskownica1.jpg Wreszcie pogoda poprawiła się na tyle, że można swobodnie wybierać się na wspólne wycieczki. Norbercik chętnie “maszeruje”, korzysta z placów zabaw oraz ćwiczy mięsnie na schodach. Wszechobecne odgłosy natury i cywilizacji zdają się nie odbierać mu animuszu, z czym przecież kiedyś bywało różnie. Ostatnio fajnie sprawdził się pomysł by skorzystać z miejskiego środka transportu – autobusu. Synek był wyraźnie zaciekawiony nieznanym otoczeniem, a wcale niestraszny był mu gwar, czy warkot silnika. Oglądał rączkami co się dało, ale najlepsza była możliwość stania podczas jazdy, czego przecież nie można doświadczyć w samochodzie :) Poza tym należy pochwalić Norberta, że wzorowo współpracuje z nami oraz licznymi terapeutami, wyraźnie słucha i wykonuje to o co się go prosi. Nawet niezbyt przyjemne obowiązki, takie jak codzienne zastrzyki hormonu wzrostu, czy zabieg przeczyszczenia uszek przechodzi dzielnie. Szczególnie pomocna okazała się metoda nieustannego i cierpliwego tłumaczenia tego, co się wydarzy, a także odliczanie do dziesięciu podczas sytuacji stresujących. Jesteśmy bardzo dumni.

1% dla Norberta

27 marca 2012

Nobulek Chcielibyśmy ponownie poprosić Norbercikowych Przyjaciół o przekazanie swojego 1% podatku dla naszego synka. To jedyna forma pomocy finansowej z jakiej korzystamy. Głównym celem akcji jest kontynuacja kompleksowych terapii: prowadzonej przez poradnię autystyczną, intensywna praca z logopedą, zajęcia z integracji sensorycznej oraz hipoterapia.

Szczegółowe informacje w zakładce ‘Strony’ -> 1% Podatku za rok 2011 dla Norbercika

Chorobowo…

22 marca 2012

Nie pisaliśmy, bo i nie było specjalnie o czym. Zajęcia odwołane, spacery zakazane, a najlepiej całą dobę spać. :( Czemu? Otóż mijające dni to przede wszystkim nierówna walka Norbecika z chorobą. Z początku Norbercik był górą, zwłaszcza pierwsze dni, kiedy niestraszny był katar, a nawet zapalenie ucha, potem niestety choroba wiodła prym. Upiorny kaszel, a nawet, pomimo solidnej gardy z zaleconych, acz nieskutecznych lekarstw, zapalenie płuc. Na szczęście obecnie wychodzimy na prostą. Pozostał mokry, gardłowy kaszel, ale wyraźnie ustępuje pola wraz z coraz lepszym humorem malutkiego. Szukając pozytywów w chorobowym krajobrazie – synek dużo eksperymentował z mową. Próbował naśladować, eksperymentował i zauważalnie sprawiało mu to frajdę. Może to początek postępów w tej materii? Czas pokaże. Tak, czy inaczej mamy nadzieje, że najbliższe dni pozwolą zregenerować siły żeby przyszłotygodniowy wyjazd na turnus nie musiał zostać odwołany.

Nobciowe wieści

3 marca 2012

Z lekką nieśmiałością zdecydowaliśmy się na zmiany w pokoju Norbercika. Koniec z łóżeczkiem ze szczebelkami, teraz nasz Król spędza noce na olbrzymim tapczanie. Akcję zaczęliśmy początkowo w formie eksperymentu, pozostawiając nieopodal stare łóżeczko wciąż otwarte dla synka, bo nie byliśmy pewni jak zareaguje, ale gdzie tam – „orzełki” z uśmiechem i wałkonienie najlepiej świadczą, że zamiana została w pełni zaakceptowana. Poza tym Nobciu robi postępy w samodzielnym poruszaniu się. Coraz pewniej wędruje po całym mieszkaniu i co ważne, umiejętnie korzysta z rzeczy dla niego dostępnych - samodzielnie obsługuje baterie w łazience, otwiera drzwi, a na huśtawce buja się tak, że dobrze, że prababcie tego nie widzą ;) Częste spacery poprawiają także jego wytrzymałość. Wciąż nie są to bardzo duże dystanse, ale przy małym wsparciu słodyczami 30-40 minutowe wycieczki. To duży postęp, zwłaszcza, że odbywa się z uśmiechem.