Archive for lipiec 13th, 2007

Służba (nie)Zdrowia

piątek, lipiec 13th, 2007

strajk.jpg

Od tygodnia zmagamy się z polską służbą zdrowia. Rzec muszę, iż jest to żenujące w jaki sposób traktują petentów.
Szczególnie mam na myśli Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jak pisaliśmy wcześniej Nobcio dostał skierowanie na badanie potencjału widzenia (VER). Polecono zapisać się do Szczecina, jednak tam okazało się iż nie robią badań na dzieciach tak małych, gdyż sprzęt się zepsuł i nie mają pieniędzy na reperacje. Zasugerowano CZD w W-wie, ale tam powiedziano, iż nasze skierowanie nie jest ważne, ponieważ szpitale nie mają
pomiędzy sobą podpisanej umowy. W takim wypadku możemy zapisać sie do ich poradni, BY dopiero prosić o skierowanie na badania. Drugim wariantem było to, żeby na naszym skierowaniu znalazła się pieczątka dyrektora i księgowej, z adnotacją, że Akademia Medyczna w Gdańsku zapłaci. No to dzwonimy. Okazuje się, że szanse są żadne. Przekierowano nas do Białegostoku, gdzie usłyszeliśmy w sumie to samo co w Szczecinie, czyli, ze nie wykonują badań na tak małych dzieciach.
Odesłano nas ponownie do CZD, gdzie konsekwentnie stosowano technikę przekierowywania i spychania odpowiedzialności. Po kilkunastu bezowocnych telefonach połączono mnie z lekarzem. Tamtejsza doktor (niebywale niezadowolona) rzekła, iż termin do poradni jest wolny, ale na luty! I to też zastrzegając, iż dopiero Nobcia obejrzą i może (pewnie w akcie niewyobrażalnej łaski i miłosierdzia)
dadzą skierowanie. Kiedy spytałam czy można zapisać się prywatnie, kobieta powiedziała (uwaga, ostry cytat ;) )
że nawet jak przyjdę z Ziobro, to sie nie uda. Po pierwsze, nawet godząc się na żenującą logikę mojej rozmówczyni powinno chodzić raczej o ministra zdrowia, po drugie (co dużo ważniejsze) dawno nie przeżyłam dawki tak wstrętnej, niekonstruktywnej bezczelności. Nasza lekarka, dalej utrzymywała stanowisko, iż dyrektor nie wyłoży pieniędzy na badanie. Zasugerowała, iż możemy poszukać na oddziałach neurologicznych…. Od poniedziałku znowu zaczynamy turne telefoniczne..
Sprawdzałam tez w klinikach prywatnych, ale po kilkudziesięciu telefonach nie trafiłam na taką gdzie to badanie wykonują.
Strasznie irytujące jest to, że prawie wszędzie każdy spycha odpowiedzialność na drugiego i jest się skazanym npermanentne “proszę czekać, przełącze…” No cóż świat powieści Franza Kafki wciąż stoi przed współczesnymi otworem.