
Jutro o świcie wyruszamy, mamy umówioną wizytę na poniedziałek. Jesteśmy pełni obaw, ale cóż, komuś trzeba zaufać…
Data: 6 października 2007 godzina 21:15 Kategoria Norbercik .
Możesz śledzić odpowiedzi za pomocą
RSS 2.0.
Możesz zostawić komenarz , lub ślad (trackback) na swojej stronie.
październik 7th, 2007 @ 20:39
Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że w końcu Nobciowi pomogą… pozdrawiamy z Oliwką