Archive for grudzień, 2007

Wesołych Świąt

poniedziałek, grudzień 24th, 2007

gwiazdka.jpgChcielibyśmy złożyć Wam w imieniu Norbercika, jak i naszym Najserdeczniejsze Życzenia Bożonarodzeniowe. To już jest druga gwiazdka naszego kochanego Nobelka. Tym razem bardziej zainteresował się choinką, delektował zapachem i próbował ją ugryźć ;) Właściwie to bardzo dużo się zmieniło od zeszłego roku, wówczas dopiero na wieczorny obiad wigilijny wróciliśmy ze szpitala do domku, Nobek był taki malutki.. A teraz gaworzy, stoi, chodzi przy pchaczu, sam je ciastka, myje ząbki, uwielbia dźwięk trąbki… Jest naszą kochaną gwiazdką

Radosny Nobciu

wtorek, grudzień 11th, 2007

nobulek.jpg

Nobulek pierwszy raz tak dobrze zniósł narkozę, cały dzień jest w przyzwoitej formie. Śpiewa, gaworzy i się turla. ;) Jeśli chodzi o sam zabieg, to można powiedzieć, że szwy są wyciągnięte. Został, co prawda minimalny kawałek, którego nie dało się usunąć, ale nie powinien przeszkadzać (podobny pozostał w prawym oczku po ostatniej operacji). Zaskoczyliśmy się za to wiadomością, iż wyciągnięte zostały zaledwie dwa szwy, choć wiedzieliśmy o trzech. Wg pani doktor jeden samoistnie pękł i wypadł. Jakieś trzy tygodnie temu, nagle pojawiła się ropka w okolicy tego szwu, a po podaniu antybiotyku znikła, jak widać razem ze szwem. Poza tym zbadane zostało ciśnienie wewnątrzgałkowe i na szczęście nie jest wysokie. W oczku lewym nawet za niskie. Też nie dobrze, ale cóż, cieszymy się, że jesteśmy w domku i to w tak dobrej dyspozycji.

Ale było fajnie!

poniedziałek, grudzień 3rd, 2007

nobek-w-pileczkach.jpg

Wróciliśmy w piątek na wieczór szczęśliwi i wymęczeni. Bardzo się nam podobało, mieliśmy zaplanowany dzień od świtu po zmierzch. Nobulek się uspołecznił, wyszalał i wypłakał ;) Pojawił się kolejny ząbek trzonowy, toteż czasami Nobciu nie był w humorze. Ale podczas wycieczki do „family parku” doświadczał niebagatelnej stymulacji. Zjeżdżał ze mną z ok. 8 metrowej dmuchanej zjeżdżalni, skakał na wielkim balonie, przebierał się za króla. :) Słowem byliśmy zachwyceni! Trzeba przyznać, że wszystko było zorganizowane rewelacyjnie. Podczas całego pobytu zadbano nie tylko o dzieciaczki, ale również i rodziców. W trakcie, kiedy maluchy miały zajęcia, my mamy miałyśmy ćwiczenia relaksujące bądź grupę wsparcia. Co prawda nie zawsze Nobulek chciał się bawić z innymi dziećmi, wtedy razem ze mną uczestniczył w zajęciach. Z przykrością musieliśmy zrezygnować z dogoterapi a szkoda, bo byłaby codziennie (Niestety, Irmo nie dało rady… ale po wyciągnięciu szwów 10 XII wszystko przed nami.). Jeszcze raz serdecznie dziękuję za możliwość wzięcia udziału w programie „Pokażmy świat dziecku niewidomemu” całemu Polskiemu Związkowi Niewidomych w Bydgoszczy.