Ale było fajnie!
Wróciliśmy w piątek na wieczór szczęśliwi i wymęczeni. Bardzo się nam podobało, mieliśmy zaplanowany dzień od świtu po zmierzch. Nobulek się uspołecznił, wyszalał i wypłakał
Pojawił się kolejny ząbek trzonowy, toteż czasami Nobciu nie był w humorze. Ale podczas wycieczki do „family parku” doświadczał niebagatelnej stymulacji. Zjeżdżał ze mną z ok. 8 metrowej dmuchanej zjeżdżalni, skakał na wielkim balonie, przebierał się za króla.
Słowem byliśmy zachwyceni! Trzeba przyznać, że wszystko było zorganizowane rewelacyjnie. Podczas całego pobytu zadbano nie tylko o dzieciaczki, ale również i rodziców. W trakcie, kiedy maluchy miały zajęcia, my mamy miałyśmy ćwiczenia relaksujące bądź grupę wsparcia. Co prawda nie zawsze Nobulek chciał się bawić z innymi dziećmi, wtedy razem ze mną uczestniczył w zajęciach. Z przykrością musieliśmy zrezygnować z dogoterapi a szkoda, bo byłaby codziennie (Niestety, Irmo nie dało rady… ale po wyciągnięciu szwów 10 XII wszystko przed nami.). Jeszcze raz serdecznie dziękuję za możliwość wzięcia udziału w programie „Pokażmy świat dziecku niewidomemu” całemu Polskiemu Związkowi Niewidomych w Bydgoszczy.
grudzień 3rd, 2007 @ 21:01
Fajnie, że wróciliście tacy szczęśliwi, że doznaliście tylu atrakcji, że Nobuś doświadczył nowych wrażeń. Super, że zadbano też o rodziców.
grudzień 10th, 2007 @ 11:54
Tak się cieszę, że Was odnalazłam!!! Słyszałam jak mówiła Pani, że piszecie blog. Jejku jeszcze się nie przedstawiłam. Nazywam się Magdalena Merecka i byłam jednym z terapeutów na turnusie w Bydgoszczy. Nie spotkaliśmy się na zajęciach, bo w poniedziałek i piątek miałam zajęcia z kynoterapii (dogoterapii), a w pozostałe dni terapie taktylną. Pozdrawiam serdecznie
grudzień 11th, 2007 @ 20:55
Pozdrowienia od Oliwki której wychodzi pierwszy ząbek