Uciekł!

no-przy-krzeselku-2.jpg

Zostawiłam Nobusia na materacu by się bawił, poszłam do kuchni po mleczko. Kiedy wróciłam z butelką, patrzę – nie ma dziecka!… hmmm pewnie Arti go zabrał. Idę dalej szukać, dziecka nie ma. Wracam zaniepokojona, rozglądam się… a Nobulek robi orzełka pod swoim łóżkiem! Pierwszy raz poturlał się tak daleko. Trzeba przyznać, że w nowy rok wchodzimy z sukcesami. Wczoraj samodzielnie wstał przy szczebelkach, zaś dzisiaj opanował sztukę siadania bez żadnych zewnętrznych pomocy. Do tego stopnia się mu spodobało, że kilka godzin trenował z zacięciem na buźce.

Jeden komentarz do “Uciekł!”

  1. kamila

    Brawo Nobciu :D Gratuluję i cieszę się z Wami :)

Skomentuj

Musisz się zalogować aby komentować.