Ale Nobulek szaleje :)
Synek staje się nieustępliwym rozrabiaką. Wystarczy go zostawić na chwilę, a od razu zaczyna uciekać, turlając się oczywiście. I jak się okazało, to, na co najbardziej czekaliśmy - by usiadł- staje się największym zagrożeniem. Niestety, Nobciu kiedy znudzi się mu siedzenie, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, spada w najlepsze do tyłu. Nie zawsze jednak amortyzuje główkę… Na szczęście do tej pory nie pojawiła się ani jedna łza
Dopiero teraz zaczynamy zdawać sobie sprawę jak bardzo trzeba będzie pilnować Norberto.
styczeń 16th, 2008 @ 19:09
wg mnie to każde dziecko tak się przewraca ale nie zaprzeczam że musicie ciągle mieć Nobcia w zasięgu wzroku :/ Oliwka ma 2 ząbki i pozdrawia
styczeń 17th, 2008 @ 23:38
Cóż za cudowny okres
Ale coś jest w tym uciekaniu/chowaniu się - ulubiona zabawa Julki to ostatnio “gdzie jest Julka?” [pod kocykiem] 
pozdrowionka