Na basenie
Norbercik (i Jego mama) wczoraj po raz pierwszy udali się na basen. Nobciu był najmłodszy w grupie, ale Jego debiut z satysfakcją możemy uznać jako wielki sukces. Spędził w wodzie blisko trzydzieści-pięć minut (czyli całe zajęcia) i nie polała się ani jedna łza (a dodać warto, że nie wszystkie maluchy były tak dzielne). Obawialiśmy się, iż przestraszy się nowego miejsca, obcych osób, pisków i śmiechów, jakie tworzą charakterystyczny akompaniament w miejscach zdominowanych przez dzieci, a tu taka miła niespodzianka. Nie straszny był nawet prysznic przed wejściem, czy głośna suszarka do włosów tuż po! Poza tym jesteśmy zbudowani faktem, że będąc w wodzie aktywuje górne partie ciała, wygina szyjkę do góry będąc na brzuchu, pracuje rączkami, a nad tym w domu przecież ćwiczy się najtrudniej. Już cieszymy się na przyszły tydzień.
luty 2nd, 2008 @ 0:00
Nobciu i Małgosiu, witamy Was po ponad miesięcznym nie czytaniu Waszej strony. Jak miło to czytać i dowiadywać się o postępach Nobcia i turla się (ucieka), staje przy szczebelkach, a nawet “pływa” nie zważając na otoczenie. Oby tak dalej - pozdrawiamy Monika z Antosiem i Mikołajem.