Nobciowe wieści
Musimy przyznać, że nasz duży Norbercik (całe 86 cm) wrócił do zdrowego ubarwienia skóry, a odeszły w niepamięć okropne czerwone plamki pokrywające ostatnio całe ciałko. Czekamy jeszcze na powrót długich nocy, które moglibyśmy spędzić na tak fundamentalnej czynności, jaką jest sen. Od tygodnia bowiem Norbercik nie odwiedza tej krainy, tak coraz bardziej nam utęsknionej, wymarzonej
Co dzień, a raczej co noc synek zasypia co prawda grzecznie około 22.00, jednak tylko po to, aby wstać o …01.00 i stać się bezsprzecznie najbardziej absorbującą postacią w domu. I tak do godziny 06.00. Wraz z nadejściem świtu zasypia sobie smacznie, na co my już nie zawsze możemy sobie pozwolić… Mamy wielką nadzieje, że zmienione tabletki zaczną niebawem działać, póki co za wcześnie na efekty, ale wydaje się, że przynajmniej nie uczulają. Oprócz tego Nobciu się nie napina i jest w bombowej formie, którą skwapliwie wykorzystujemy do przemycania ćwiczeń