Konik

u-dziada-kolibki2.jpg u-dziada-kolibki.jpgOstatnie trzy dni minęły nam pod znakiem konika, Norbercik po wakacyjnej przerwie bez trwogi zasiadł na pokaźnym wierzchowcu. Swoją radość okazywał wesołym śpiewem na hasło „konik” w samochodzie podczas drogi do stadniny i regularnym klaskaniem po przejażdżce. Miłym zaskoczeniem było zaproszenie nas na cały przyszły tydzień. Na zdjęciu Nobciu oczekuje na konika:)

2 komentarzy do “Konik”

  1. kamila

    jaki on już duży :) im większy tym słodszy :) pozdrowienia :)

  2. marcin

    i jak tu nie mieć kompleksów ;)

Skomentuj

Musisz się zalogować aby komentować.