Nobciowe wieści
Po turnusie w Sobieszewie Nobciu nabrał większej pewności siebie :). Korzystnie wpłynęła na niego codzienna praca z terapeutami, oprócz „typowych” zajęć ruchowych, Synek ćwiczył cierpliwość, choćby wtedy gdy musiał siedzieć grzecznie na krzesełku i bawić się ciastoliną. Poza tym intensywnie uczymy Nobulka zginać kolana podczas chodzenia, gdyż na razie porusza się trochę za „sztywno”. Sugerowano nam, by jak najwięcej chodził po dmuchanym materacu, ma to uświadomić mu, do czego służą kolanka. Ponadto musimy się pochwalić, że Synek posiada wspaniale rozwiniętą równowagę, rehabilitanci ruchowi (teraz jest ich trzech!) są zachwyceni postępami Nobcia. Bez wątpliwości jest to zasługa hipoterapii, gdzie nauczył się panować nad całym ciałem. W tym tygodniu odpoczywamy, zwłaszcza w dzień :), ponieważ Nobulek bije kolejne rekordy nocnego czuwania……Każdą chwilę ładnej pogody Nobuś z dziadkami wykorzystuje na spacery po molo w Sopocie i Brzeźnie - bardzo lubi przechadzać się po deskach mola i słuchać niezwykłych dźwięków jesiennego morza ……………
listopad 9th, 2008 @ 22:27
Witam Pania bardzo serdecznie. Trafilam tu do was przypadkiem i nie moglam sie oprzec, by poznac Panstwa synka blizej. Postanowilam wiec, ze cofne sie o te kilkanascie miesiecy wstecz i zapoznam sie z historia dzielnego Norberta. Bardzo chciala bym, by Panstwa synek wyzdrowial - Czego z calego serca wam zycze …
Bardzo prosze w imieniu moim i mego synka mocno usciskac Norbercika i szepnac mu na uszko, ze sa na swiecie ludzie, ktorym jego poczynania nie sa obojetne i, ze goraco Go pozdrawiamy…
Dlatego tez moc usciskow przesylamy i pedzimy czym predzej poznac historie malego ale niesamowicie dzielnego chlopczyka …
listopad 12th, 2008 @ 23:14
zawsze się wzruszam na widok tego Waszego malucha, gorąco pozdrawiam i może jakieś spotkanie z dzieciakami urządzimy
?