U fryzjera
W ostatnią sobotę zapadła decyzja o strzyżeniu włosków synka. Malutki w chwilach złości zaczął wyrywać sobie całe kędziorki, a więc nie zostawił nam wyboru – z żalem pożegnaliśmy dłuższe włoski na rzecz bardziej standardowego uczesania. Najważniejsze żeby teraz zapomniał złego odruchu i w nerwach nie uciekał się do autoagresji. Oto Norbercik w nowej wersji.
marzec 30th, 2009 @ 22:32
Śliczny nawet mi się bardziej podoba w nowej fryzurze