U fryzjera

po-fryzjerze.jpgW ostatnią sobotę zapadła decyzja o strzyżeniu włosków synka. Malutki w chwilach złości zaczął wyrywać sobie całe kędziorki, a więc nie zostawił nam wyboru – z żalem pożegnaliśmy dłuższe włoski na rzecz bardziej standardowego uczesania. Najważniejsze żeby teraz zapomniał złego odruchu i w nerwach nie uciekał się do autoagresji. Oto Norbercik w nowej wersji.

Jeden komentarz do “U fryzjera”

  1. mery

    Śliczny nawet mi się bardziej podoba w nowej fryzurze

Skomentuj

Musisz się zalogować aby komentować.