Mamy, mieliśmy lato…
środa, lipiec 8th, 2009
Tak było jeszcze kilka dni temu. Teraz ulewa za ulewą straszy Nobcia, ale staraliśmy się złapać jak najwięcej słonecznych uśmiechów. Zwłaszcza Nobulka ciężko było utrzymać w domu, uwielbia się pluskać w basenie i na samo hasło wyjścia z domu wyciąga rączki do przodu i mówi: „da da!”. A zupełnie z innej beczki: synek coraz więcej chce sam chodzić, więc pasaże handlowe stały się – w razie utrzymywania się deszczowej aury – jakąś wakacyjną alternatywą.

