Archive for listopad, 2009

Serdecznie dziękujemy!

niedziela, listopad 29th, 2009

Chcielibyśmy podziękować Państwu za wsparcie Norbercika 1 % podatku za rok 2008. Kwota, która została zgromadzona na subkoncie fundacji wyniosła 5.144 zł., nie podano jednak miast z których pojawiły się wpłaty. Tegoroczne pieniążki dzięki Państwa wsparciu planujemy wykorzystać na zajęcia rehabilitacyjne, jeszcze bardziej intensywną terapię neurologopedyczną, mamy wielką nadzieję, że doczekamy się pierwszych słów synka.

Nobciowe wieści

niedziela, listopad 22nd, 2009

ksiazeczka2.JPG ksiazeczka3.JPG Synek od czasu powrotu z zamiłowaniem oddaje sie lekturze książeczek, które wypożyczamy z biblioteki dla dzieci niewidomych. Bajeczki są pięknie wykonane, pomysłowo wykorzystane są różnorodne faktury, tekst napisany braillem i dodatkowo czarnodrukiem.

W końcu w domu

piątek, listopad 20th, 2009

Można powiedzieć, że zakończyliśmy ten straszny szpitalny okres, jeszcze w poniedziałek jedziemy na kontrolne USG. Synek jest bardzo szczęśliwy wśród swoich znanych starych-nowych zabawek i kątów. Z dużo większą radością i zaangażowaniem wszystkim się ciekawi, bardzo ładnie je, właściwie tyle co nigdy. Pozostała mu jednak pewna nieufność wobec dorosłych…

Dzień szósty

sobota, listopad 14th, 2009

w-szpitalu.jpg w-szpitalu1.jpg

Dziś mija szósty dzień szpitalnego bytowania. W poniedziałek będzie podjęta decyzja, kiedy wrócimy z synkiem do domu. Nobulek z dnia na dzień jest coraz silniejszy fizycznie, dalej je tyle co nic i dożywiany jest kroplówką, ciągle ma niski cukier, ale to podobno normalne po tak skrajnym odwodnieniu, synek może dochodzić do siebie nawet do trzech tygodni(oczywiście już w domu). Cały tan nasz szpitalny incydent niestety negatywnie odbija się na psychice synka, na wszystko reaguje nerwowo, nie może spać w nocy i co najgorsze nabrał niepokojącego nawyku - prawie cały czas się kręci główką „nie nie”. I jeszcze jakby tego było mało - po wyjęciu cewnika dostał wczoraj straszliwego zapalenia siusiaka… Dziś tatuś przywiózł mu masę zabawek, aby jak najbardziej zbliżyć się do warunków domowych, jest troszkę lepiej.

Szpital

wtorek, listopad 10th, 2009

Chciałoby się napisać, że jest lepiej, że Norbercik zaczął funkcjonować „po staremu”, niestety jesteśmy w szpitalu. Synek w od niedzieli wieczór był w bardzo złym stanie, skrajnie odwodniony, nie reagował na kroplówki, a to wszystko za sprawą rotawirusa - dziś w końcu pojawiła się poprawa i przestał wymiotować. Wciąż jest strasznie wymęczony i cały czas śpi, biedny, nawet nie protestuje przy licznych pobraniach krwi, cewnikowaniu…