Dopiero co synek skończył przyjmować antybiotyk, a już kolejny wirus nas zaatakował. Tym razem dla odmiany Nobulek się ze mną “podzielił” a tatuś się “uchował”. Cóż pogoda w kratkę, we wtorek byliśmy na kontroli u lekarza i coś tak się przyczepiło
Data: 6 sierpnia 2010 godzina 11:38 Kategoria Norbercik .
Możesz śledzić odpowiedzi za pomocą
RSS 2.0.
Możesz zostawić komenarz , lub ślad (trackback) na swojej stronie.