Nobciowe wieści
Mało piszemy, co nie oznacza, że mało się dzieje. Przeciwnie – brakuje czasu. Norbercikowy terminarz wypełniony jest po brzegi, a Synek bierze chętnie udział w zajęciach. Ostatnimi czasy – co zauważają wszyscy mający kontakt z Nobciem – malutki stał się bardzo grzeczny. Niemal zapomnieliśmy już co oznaczała kategoryczna odmowa udziału w przykładowej rehabilitacji, czy obiadowy protest. Jak za dotknięciem magicznej różdżki – wszystko dla Synka stało się przyjazne i sam wykazuje coraz większą inicjatywę i zaufanie od obcych osób. Nie bez znaczenia jest zapewne fakt, że od pewnego czasu, wspomagany lekarstwem, Norbercik przesypia całe noce, w końcu trafiliśmy na lekarza, który po pięciu nieprzespanych latach trafił medykamentem i od miesiąca śpimy a Norbercik tryska energią. Cieszmy się z pogodnego września!