Hipoterapia
29 czerwca 2011
Tegoroczne wakacje planujemy uprzyjemnić Norbercikowi zajęciami z hipoterapii. Dużo czasu minęło od ostatniego kontaktu synka z konikiem, zatem by go nie przestraszyć, a co za tym idzie nie zniechęcić – w końcu to ma być dla niego przyjemność, zaczęliśmy od spokojnego przebywania w okolicy czworonożnych przyjaciół, zwiedzania stajni, głaskania – synkowi najbardziej podobała się sierść, do której się tulił. Na samym koniku jeździł chwilkę i prezentował się bardzo dostojnie ![]()
W końcu zasłużone wakacje!
23 czerwca 2011Norbercik zakończył ten rok szkolny turnusem w Sobieszowie. Oj, dużo się działo, codziennie miał zajęcia z tyflopedagogiem, terapeutą od orientacji w przestrzeni i chyba coś, co Synkowi najbardziej przypadło do gustu - muzykoterapię. Te zajęcia jak i popołudniowe „śpiewające nabożeństwa” zachęcały go do dynamicznego okazywania radości. Na zajęciach grupowych dzieci z rodzicami zajmowaliśmy się wspólnymi zabawami, oglądaniem różnych struktur i faktur, tworzeniem sałatek – a przy okazji oglądaniem, wąchaniem i smakowaniem poszczególnych składników. Uczyliśmy się masować stópki naszym pociechom, a i trochę teoretycznej wiedzy też nam przekazano. Tak minął tydzień, a po powrocie Nobulek nie posiadał się z radości przebywania w swoim pokoju.
W kilka dni później byliśmy w Kwidzynie na konsultacji neurologopedycznej u dr Grycman, zajmującej się wspomaganiem rozwoju mowy i komunikacji alternatywnej. Jesteśmy po tej wizycie bardzo zbudowani. Dostaliśmy zalecenia i kontrolę za około trzy miesiące.
Nobciowe wieści
11 czerwca 2011
Norebrcik daje nam mnóstwo powodów do radości. Jest energiczny, wesoły i coraz odważniej podchodzi do zadań. Jednym z sukcesów jest niewątpliwie postęp w samodzielnym poruszaniu się. Synek nauczył się samodzielnie pokonywać schody, a trzeba przyznać, że wyjście z domu na podwórko wymaga pokonania kilkudziesięciu rozmaicie usytuowanych i zróżnicowanych rozmiarem stopni. Norbert wykazuje także większą determinację w “wędrówkach”. Co prawda wciąż nie możemy sobie pozwolić na spacery bez wózka, bo skończyłyby się one niechybnie noszeniem naszego blisko dwudziestokilogramowego Skarbu, ale – dla zobrazowania – dwukrotne pokonanie długości centrum handlowego jest już w naszym zasięgu. W przyszłym tygodniu Norbuś wraz z mamą jedzie na turnus rehabilitacyjny do Sobieszewa, liczymy na mnóstwo wrażeń i ładną pogodę.

